Pszczoły są już u mnie!

Witam, dzięki darczyńcom z PolakPotrafi.pl pszczoły są już u mnie na pasieczysku, jeszcze raz wszystkim DZIĘKUJĘ BARDZO!

Pszczoły, a właściwie odkłady pszczele (czyli małe, młode rodziny z młodymi matkami) kupiłem od fantastycznego człowieka. Krzysiek ma pasiekę pod Staszowem (województwo świętokrzyskie), a odkłady zamówiłem od niego przez dawną tablice.pl
i było warto.

Do pasieki Krzyśka mam z Radomia około 140 km, niestety w okolicach Radomia nie znalazłem nikogo, kto sprzedaje odkłady, więc musiałem wybrać się na wcale nie krótką wycieczkę. Po odkłady wyruszyłem po południu razem z żoną, aby na miejscu być koło 18. Taka pora nie jest przypadkowa, odkłady odbiera się późnym popołudniem lub wieczorem, aby wszystkie pszczoły, które wyleciały z uli zdążyły wrócić do nich z powrotem przed nocą.

Niestety sam odbiór odkładów nie został udokumentowany. Pszczoły były zdenerwowane pożądliły nas strasznie, ja dostałem 8 albo 9 razy. Odkłady, które zamówiłem miały być 5-ramkowe, okazało się że tylko jeden jest taki, 2 i 3 był na 6 ramkach, a kolejny na siedmiu (oczywiście nie narzekam, wręcz jestem bardzo zadowolony, że dostałem takie silne odkłady :) ), za te 4 odkłady zapłaciłem 720 zł. Pszczół było tak dużo, że ledwo mieściły się w skrzynkach do ich transportu. Zanim pszczoły przeszły do transportówek minęło sporo czasu i pracy, pszczoły zabraliśmy dopiero około godziny 24:00.

Po przywiezieniu odkładów na pasieczysko ustawiłem skrzynki w miejscu, gdzie miały stać ule i otworzyłem im wylotki tak, aby oblatały się w nowym terenie jeszcze
z transportówek. Krzysiek poradził mi, żeby pszczoły przełożyć do uli dopiero po południu po ich oblocie.

Po południu zabrałem się do przekładania odkładów do ich nowych domów. Ramki przekładałem w takiej samej kolejności w jakiej były w transportówkach. Do uli włożyłem od razu taką ilość ramek z węzą, aby był komplet (czyli 10 sztuk). Przed przywiezieniem odkładów maiłem kłopot z tym, ile ramek dać nowym rodzinom. Osoby, których się o to pytałem proponowali mi, abym albo dał 2 nowe ramki po jednej z każdej strony odkładu, albo właśnie od razu dał komplet ramek. Nowe rodziny nie były podkarmiane, zostałem zapewniony przez Krzyśka, że w odkładach jest dużo pszczoły lotnej i na pewno sobie poradzą same.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć + film nagrany po tym, jak przełożyłem odkłady do uli.

Ja z ramką pełną pszczół :)

Ja podczas przekładania odkładów

Transportówka z ramkami.

Transportówka

Ramki z pszczołami już w ulu.

Ramki już w ulu

Odkłady już w ulach, pszczoły latają zdenerwowane.

Ule

Przy pracy pomógł mi podkurzacz, czyli atrybut każdego pszczelarza :)

Podkurzacz

Na koniec krótki film, zapraszam do obejrzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *